NASZA AKCJA TRWA

„Łącznie od grudnia 2024 r. zawieźliśmy na Ukrainę – w ramach naszej akcji, organizowanej dzięki czytelniczkom i czytelnikom „Tygodnika” oraz naszemu Stowarzyszeniu – prawie 9 ton pomocy. Jej rozdzielenie jest udokumentowane: podziękowaniami od odbiorców, zdjęciami i nagraniami wideo. – Przyjaciele, dziękujemy, że nas wspieracie, że nie jesteśmy sami – mówił w nagraniu wideo Wołodymyr, weteran z obrony terytorialnej i dziś wolontariusz. Putin powtórzył niedawno, że jego cele są niezmienne, a głównym jest zniszczenie niepodległej Ukrainy. Mimo rosnących ofiar, Ukraińcy chcą się nadal bronić – uznają, że nie mają wyboru. Wojna trwa, trwa więc także nasza akcja.” – to fragment artykułu z podsumowaniem naszych dotychczasowych działań, jaki ukazał się dzisiaj w Tygodniku Powszechnym. „W ostatnich transportach pojechało łącznie pięć koagulatorów podarowanych przez jedną osobę, toruńskie zakłady TZMO podarowały 2,5 tony materiałów medycznych, które rozdzieliliśmy między szpitale w Kijowie, Sumach, Czerniowcach, Dnieprze i Drohobyczu. Prócz szpitali „tyłowych”, materiały medyczne, a także agregaty i stacje zasilania, które zawieźliśmy w sześciu transportach (licząc od grudnia 2024 r. do września 2025 r.), trafiły przede wszystkim do punktów stabilizacyjnych (tj. wysuniętych szpitali polowych), kompanii medycznych, a także służb i jednostek wojskowych wzdłuż całej właściwie linii frontu: od pogranicza obwodów sumskiego i kurskiego, przez Charków, Kupiańsk, cały Donbas, Zaporoże, aż po odcinek chersoński. Z kolei dwa bardzo mocne agregaty (jeden o wadze 1,5 tony) trafiły do jednostek obrony przeciwlotniczej, a kilkanaście mniejszych, mobilnych, do jednostek rozpoznania akustycznego i elektronicznego.”